Karol Basz dobrze zaczął swój pierwszy weekend w Lamborghini Super Trofeo North America. W piątek rozegrano sesje treningowe na torze Mid Ohio, w trakcie których ekipa P1 Motosport poznawała tor oraz pracowała nad ustawieniami nowego Huracana Super Trofeo Evo zajmując przy tym czwarte i piąte miejsce w tabeli z czasami. 

O 14:45 czasu polskiego rozegrano pierwszy trening, początkowo za kierownicą Lamborghini zasiadł Summerton, jednak polsko-amerykańska załoga zanotowała swój najlepszy czas dopiero, gdy Basz przejął samochód w drugiej połowie sesji. Polak wykręcał czasy w czołowej trójce, jednak ostatecznie musiał uznać wyższość jednego z rywali i uplasował się na czwartej pozycji.

Po południu, czyli o godzinie 20 naszego czasu, odbył się drugi trening, w którym Jonathan Summerton podkręcił tempo i z czasem o dwie dziesiąte sekundy lepszym uplasował się na piątym miejscu. Karol Basz niestety tym razem nie przejechał zbyt wielu okrążeń, gdyż zaraz po tym jak przejął Huracana sędziowie wywiesili czerwoną flagę, która oznaczała przedwczesne zakończenie treningu.

Tor jest bardzo wymagający, jednak bardzo przyjemnie się po nim jeździ. Cały czas się uczymy i pracujemy nad ustawieniami samochodu, tak aby prowadził się idealnie w każdym z zakrętów. Przerwanie drugiej sesji trochę nie zgrało się z naszymi planami, jednak jestem dobrej myśli i myślę, że możemy się dobrze spisać w kwalifikacjach. Trzymajcie jutro kciuki! Dziękuję za wsparcie zarówno wszystkim kibicom, jak i moim partnerom czyli firmom Olimp, Genpharma, Eneos oraz Cronic, właścicielowi sklepu RallyShop.pl, a także ekipie Triton Racing, jak i naszemu patronowi medialnemu, portalowi Interia.pl”.