Karol Basz i Vito Postiglione nie zwalniają tempa na Monzy – podczas sobotnich kwalifikacji polsko-włoska załoga wywalczyła drugie pole startowe do obu wyścigów, natomiast podczas walki koło w koło udało się jej utrzymać podium i pokonać m.in. znanego z Formuły 1 Giancarlo Fisichellę. 


Polak już w piątek pokazał, że Lamborghini Huracan GT3 ekipy Imperiale Racing będzie bardzo szybki. Potwierdzenie przyszło już podczas porannych kwalifikacji, kiedy najpierw Basz wykręcił drugi czas w Q1, a później Postiglione popisał się takim samym wyczynem w Q2. 

Nim jednak przyszedł czas wyścigu, nad torem Monza zebrały się czarne chmury, które  sprawiły, że nitka włoskiego obiektu stała się mokra. Nasza załoga świetnie odnalazła się w takich warunkach i zaciekle walczyła z rywalami. Ostatecznie Basz i Postiglione minęli linię mety na drugim miejscu. Zawodnicy ekipy Imperale znaleźli się przed m.in. znanym z F1 Giancarlo Fisichellą, który ściga się w mistrzostwach Włoch GT jako fabryczny kierowca Ferrari.

Jutro na zawodników czeka jeszcze jeden wyścig, który odbędzie się o godzinie 14:00. 

„Mimo trudnych warunków pogodowych zaprezentowaliśmy bardzo dobre tempo, dzięki czemu finiszowaliśmy na drugim miejscu. W walce pokonaliśmy m.in. byłego kierowcę F1, Giancarlo Fisichellę, co również jest miłe. Jestem bardzo zadowolony z naszej jazdy w moim debiucie za kierownicą samochodu GT3 i mam nadzieję, że jutro będzie równie dobrze. Dziękuje za wsparcie wszystkim fanom, mojemu głównemu sponsorowi jakim jest firma Olimp, a także firmom Genpharma, Eneos i Cronic, właściciel sklepu RallyShop.pl oraz ekipie Triton Racing oraz naszemu patronowi medialnemu, portalowi Interia.pl” – powiedział Karol Basz po zdobyciu drugiego miejsca.