Basz i Lewandowski wygrywają na Monzy!

Karol Basz i Andrzej Lewandowski, obecni mistrzowie Lamborghini Super Trofeo Europe, odnieśli zwycięstwo w swojej klasie podczas drugiego wyścigu pucharu na włoskim torze Monza. 
 
Polacy przez cały weekend prezentowali fantastyczne tempo, które znalazło odzwierciedlenie w kwalifikacjach. Po zaciętej walce, w trakcie której kierowców dzieliły dosłownie ułamki sekund, to Basz okazał się najlepszy i sięgnął po pierwsze pole startowe do sobotniego wyścigu. 
 
Po starcie Karol był klasą sam dla siebie i nie pozostawił rywalom żadnych szans. Świetne tempo potwierdzone najlepszym czasem jednego okrążenia sprawiło, że krakowianin oddał samochód Lewandowskiemu z przewagą ponad sześciu sekund nad kolejnym zawodnikiem. W drugiej połowie wyścigu Andrzej jechał praktycznie równie dobrze i był w stanie utrzymywać prowadzenie, jednak głównym aktorem sobotnich zmagań były opony. Tegoroczne zmagania na Monzy okazały się tak dużym obciążeniem, że pięć czołowych załóg musiało się wycofać przez z ogumieniem. Niestety w tym gronie znaleźli się także nasi zawodnicy, którzy na przedostatnim okrążeniu stracili nie tylko prowadzenie w klasie, ale również w klasyfikacji generalnej. 
 
Sytuacja była tak poważna, że przed drugim wyścigiem organizatorzy po raz pierwszy w historii pucharu zezwolili na wymianę opon podczas zmiany kierowców. Tym razem obyło się bez problemów, a w dodatku Karol wyprzedził sześciu rywali dzięki czemu Basz i Lewandowski zapisali na swoim koncie zwycięstwo w klasie Pro-Am. 
 
Druga runda Lamborghini Super Trofeo Europe odbędzie się w weekend 28-30 maja na francuskim torze Paul Ricard. 
 
– Mamy za sobą bardzo udany weekend. Samochód był fantastycznie przygotowany, a my mieliśmy świetne tempo nie tylko w klasie Pro-Am, ale i także w generalce. Niewiele zabrakło, abyśmy odnieśli zwycięstwo, pokonując zawodników klasy Pro, co nie zdarza się często. Oczywiście jestem rozczarowany utratą wygranej na przedostatnim okrążeniu, ale nie zrobiliśmy niczego źle i problemy z oponami dotyczyły wszystkich zawodników. Tak czy inaczej weekend był bardzo pozytywny, zarówno ja, jak i Andrzej, mieliśmy wyborne tempo i odnieśliśmy zwycięstwo w klasie. Już nie mogę się doczekać startu na Paul Ricard i liczę, że będziemy tam równie szybcy – powiedział Karol Basz po wyścigach na Monzy.