Karol Basz i Vito Postiglione zakończyli pierwszy wyścig mistrzostw Włoch GT na torze Mugello jako piąta załoga. Ekipa Imperiale ostro walczyła z niezwykle uznanymi rywalami, jednak dodatkowych 25 sekundy w pit stopie, za sukcesy z Monzy, dało o sobie znać.  

Rano polsko-włoska załoga stanęła w szranki w kwalifikacjach, w których wypadła bardzo dobrze. Vito Postiglione podczas Q1 przejechał okrążenie, które dało mu czwarte miejsce. Basz natomiast w swojej części pokazał, że mimo zaledwie drugiego startu w tym aucie już może równać się z fabrycznymi kierowcami Lamborghini i sięgnął po drugie pole startowe przed niedzielnym wyścigiem.

Nim jednak sobota dobiegła końca zawodnicy musieli ustawić swoje samochody na polach startowych pierwszego wyścigu. Gdy zgasły światła Postiglione ruszył idealnie i już w pierwszym zakręcie znalazł się przed dwoma rywalami. Włoch aż do zmiany utrzymywał się na drugim miejscu, jednak dodatkowy czas spędzony w pit stopie oznaczał spadek w głąb tabeli. Basz wrócił na tor na siódmej pozycji, ale nie poddawał się i walczył jak lew. Udało mu się nie tylko pokonać dwóch zawodników w innych samochodach, ale także swoich zespołowych kolegów. Piąte miejsce Basza i Postiglione było zarazem najlepszym pośród zawodników ekipy Imperiale Racing.

Jutro Karol Basz rozpocznie wyścig z drugiej pozycji. Rozpoczęcie rywalizacji zaplanowane jest na godzinę 14:10 i będzie ją można śledzić na żywo za pośrednictwem strony internetowej mistrzostw – http://www.acisport.it/campionati/CIGT/Mugello

„To był całkiem niezły wyścig, jednak dodatkowe sekundy w pit stopie zrobiły swoje. Vito świetnie przebił się na drugie miejsce, a później był w stanie uciekać rywalom. Ja na swojej zmianie też stoczyłem kilka ciekawych pojedynków i coraz lepiej czuje się w samochodzie GT3. Jutro też spędzimy więcej czasu w boksie, ale będzie to 10, a nie 25 sekund, więc sytuacja na pewno będzie wyglądać inaczej. Dziękuje za wsparcie wszystkim fanom, mojemu głównemu sponsorowi jakim jest firma Olimp, a także firmom Genpharma, Eneos i Cronic, właściciel sklepu RallyShop.pl oraz ekipie Triton Racing oraz naszemu patronowi medialnemu, portalowi Interia.pl” – powiedział Karol Basz po wyścigu.