W swoim czwartym wspólnym wyścigu w aucie GT3 Karol Basz i Vito Postiglione po raz trzeci stanęli na podium. W drugim wyścigu mistrzostw Włoch GT na torze Mugello załoga ekipy Imperiale Racing prezentowała bardzo dobre tempo, pomimo jazdy w strugach deszczu i niewielkiej widoczności. Ostatecznie Lamborghini Huracan z numerem 16 dojechał do mety na trzeciej pozycji.

We wczorajszych kwalifikacjach Basz wywalczył drugie pole startowe, jednak już przed startem wyścigu było wiadomo, że rywalizacja nie będzie łatwa. Ulewny deszcz sprawił, że na torze zalegało dużo wody, a kierowcy ruszyli do walki za samochodem bezpieczeństwa. Kiedy sędziowie dali sygnał do startu to Polak bez problemów utrzymał drugie miejsce, a przed zmianą kierowców wykręcił najszybsze okrążenie w wyścigu.

Później jego wynik został poprawiony, gdyż w połowie przestało padać i tor odrobinę przesychał. Po przejęciu samochodu Vito jednak bez problemów wrócił na drugiej pozycji. Ostatecznie Włoch dowiózł do mety trzecie miejsce, a polsko-włoska załoga po raz kolejny pojawiła się na podium trudnych i mocno obsadzonych mistrzostw, w których startują kierowcy z przeszłością w F1, GP2, czy też zwycięzcy Le Mans 24h.

„Wyścig był bardzo trudny i na początku prawie nic nie widziałem, jednak z każdym okrążeniem coraz lepiej odnajdowaliśmy się w tych warunkach. W pewnym momencie byliśmy nawet najszybsi na torze. Bardzo się ciesze z kolejnego podium oraz tego, że w takiej ulewie mieliśmy naprawdę mocne tempo. To świetny prognostyk przed kolejnym sezonem. Teraz czas na intensywne przygotowania do finału Lamborghini Super Trofeo Europe. Dziękuje ekipie Imperiale za kolejny start w aucie GT3 i mam nadzieję, że odwdzięczę się zespołowi zdobywając tytuł w pucharze Lamborghini! Dziękuje także za wsparcie wszystkim fanom, mojemu głównemu sponsorowi jakim jest firma Olimp, a także firmom Genpharma, Eneos i Cronic, właściciel sklepu RallyShop.pl oraz ekipie Triton Racing oraz naszemu patronowi medialnemu, portalowi Interia.pl” – powiedział Karol Basz po kolejnym podium.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego jak Karol spisywał się w ten weekend. Było to dla niego dopiero drugie spotkanie z autem klasy GT3, a mimo to miał świetne tempo i ponownie stanął na podium. Ten weekend był jeszcze ważniejszy niż start na Monzy i daje nam spore nadzieję przed sezonem 2019. Teraz czas na przygotowania do finału Lamborghini Super Trofeo Europe” – powiedzieli menedżerowie Karola – Giovanni Minardi i Alberto Tonti.