Basz chce stawać na podium z superszybkim 17-latkiem

Już w ten weekend dwóch dobrze znanych w świecie motorsportu Polaków – Karol Basz oraz Bartosz Paziewski – stworzą duet, by zasiąść za kierownicą Lamborghini Huracan. Będą walczyć o zwycięstwo w pierwszym z serii wyścigów Lamborghini Super Trofeo Europa na torze Silverstone w Anglii.

Basz wśród licznych sukcesów ma na swoim koncie m.in. tytuł mistrza świata w kartingu, a w zeszłym sezonie, który był pierwszym pełnym sezonem startów w wyścigach samochodowych, wywalczył tytuł wicemistrza Europy serii Lamborghini ST. Sezon 2019 Basz zaczął od startu w wyścigu na torze Yas Marina w Abu Dhabi, gdzie zdobył trzecie miejsce w Lamborghini Super Trofeo Middle East.

W Wielkiej Brytanii może być jeszcze lepiej. W tym roku Basz będzie startował z młodym (ledwie 17 lat!), ale niezwykle zdolnym Paziewskim, który mimo młodego wieku ścigał się już w seriach samochodowych. – Cieszę się, że pozostaję w tej samej drużynie, ale tym razem będę jeździł z Bartkiem. Jesteśmy po dwudniowych testach, podczas których pokazał, jak jest szybki. Brakuje mu trochę doświadczenia, ale po to tu się znalazł, aby je wyrobić. Chcemy regularnie stawać na podium i nie możemy się już doczekać pierwszej rundy – mówi Basz. „Samochód jest bardzo trudny, ale jesteśmy pełni nadziei i głodni walki” – napisał na Facebooku Paziewski.

Lamborghini Super Trofeo to najszybsza monofabryczna seria wyścigów na świecie. Zmagania odbywają się w Europie, Azji, na Bliskim Wschodzie i w Ameryce. Wyścigi trwają 50 minut – w połowie samochód zjeżdża do pit stopu i następuje zmiana kierowcy. Po ściganiu na torze Silverstrone w tym roku odbędzie się jeszcze pięć wyścigów zaliczanych do Lamborghini Super Trofeo Europa: na włoskim torze Misano (29-30 czerwca), holenderskim Zandvoort (13-14 lipca), belgijskim SPA (26-27 lipca), niemieckim Nurburgringu (31 sierpnia – 1 września) i w Hiszpanii, w Jerez de la Frontera (24-25 października). Basz i Paziewski zrobią wszystko, by błyszczeć podczas wszystkich tych wyścigów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *